10 rzeczy, bez których nie przeżyłbyś lat 90. W taki sposób. Młodsze pokolenie tego nie zrozumie

Taki czasu już się nie powtórzy. Szczególnie z sentymentem wspominają go Ci, których młodość przypadła właśnie na lata 90. Dlaczego? Bo to czas tak abstrakcyjny i wyjątkowy, że młodsze pokolenia na pewno tego nie zrozumieją! Czy Ty też wspominasz je w ten sposób?

1. Kasety VHS 

http://wideofilmowaniewroclaw.com.pl/media/k2/items/cache/737344dd8934cc52da9f7f85f2627abb_XL.jpg

Mam to na kasecie! Pożycz kasetę? – pamiętacie takie rozmowy? I ten strach, gdy zamiast przewinąć magnetowid pożerał taśmę, a wy nie wiedzieliście, czy zniszczył kawałek filmu czy nie. A przecież to nie wasza kaseta. Do tego każda kaseta byłą na wagę złota!

Tak, tak to czasy gdy nie było DVD, Internetu, a w tv hitem była Ekstradycja. Młodzi na pewno tego nie zrozumieją. Jak można było obejrzeć film od nowa? Wystarczyło przewinąć kasetę. (Czasami) robił to magnetowid, a jeśli ten był zepsuty można było.. zrobić to palcem, kredką lub czymkolwiek innym. Wesela, studniówki, chrzciny – wszystko to do dziś znajduje się na taśmach, tylko magnetowidy mało kto ma. A Ty miałeś odtwarzacz wideo? 

2. Telefony i budki na żetony

Znalezione obrazy dla zapytania budka telefoniczna

Telefon? Pewnie, jako szczyt burżujstwa w domu. Zadzwonić do koleżanki? Wyłącznie w bardzo ważnej sprawie. A jak już wychodziłeś z domu to nie było z Tobą kontaktu. Ty za to miałeś – dzięki budkom telefonicznym. Znajdowały się one w różnych częściach miasta, stały też na poczcie. Ale tam zazwyczaj czekała do nich kolejka. Podchodziłeś do okienka i zamawiałeś: „Dzień dobry, połącznie międzymiastowe poproszę!” Do automatów wrzucało się specjalne żetony, później w użyciu były też specjalne kart magnetyczne. Żółte budki miały też jeszcze jedną rolę – chroniły przechodniów… od deszczu. Szkoda, że nie ma już ich na ulicach na wzór angielskich budek. 

3. Telefony komórkowe 

Znalezione obrazy dla zapytania pierwsze telefony komórkowe

Te pierwsze wyglądały co najmniej jak cegłówka i była widziana przeważnie… w gazecie. Na posiadanie komórki mogli sobie pozwolić wyłącznie nieliczni, a korzystanie z niej było tak nieopłacalne, że mało kto z tej opcji korzystał. Wyobraź sobie: mama nie dzwoniła do Ciebie, gdy biegałeś po boisku z kolegami, bo niby na co? W tamtych czasach bardziej niż sieć komórkowa rozwinięta była telepatia – wiedziałeś kiedy musisz wrócić, żeby nie dostać lania. 

Kilka lat później (albo kilkanaście), gdy już telefony komórkowe stały się powszechne, nadal uważało się na „impulsy”. Pliki wysyłało się na podczerwień, kładąc telefon obok telefonu. A co jeśli zadzwonił dzwonek na lekcje? Trzeba było je przerwać, a później zacząć od nowa. Rozmowy trwały sekundy, a już zupełnym hitem były promocje na smsy. Wyobrażasz sobie skrócić swoje rozmowy do 10 sekund? Jeszcze niedawno nie był to problem. 

4. Konsola Pegasus 

Znalezione obrazy dla zapytania pegasus konsola

To marzenie każdego dziecka. Praktycznie jedyna możliwość, aby zagrać w gry „komputerowe”. Każda z nich byłą umieszona na specjalnej dyskietce. Kolorowe, z naklejkami, które informowały o zawartości. Bardzo często konsola przestawała czytać dyskietki, na których znajdowały się wtedy gry. Aby je naprawić było trzeba jedynie je… przedmuchać. Dokładnie – wystarczyło mocno dmuchnąć w kartridża. Po takiej naprawie gra uruchamiała się bez problemów, za pierwszym razem. 

Kolorowe kartridże kupowało się na bazarze. Najbardziej pożądane? Oj, było ich wiele ale na pewno wśród nich możemy wymienić Wojownicze Żółwie Ninja, Double Dragon, Super Mario Bros czy Tank. Gry te wciągały na wiele godzin. Nikomu nie przeszkadzało, że nie było w niej super grafiki czy super efektów. Odciągnąć od konsoli mogli tylko rodzice. Chociaż ich też czasami trudno było odciągnąć… 

5. Zdjęcia fotograficzne

Znalezione obrazy dla zapytania klisza fotograficzna

Dziś możesz robić dowolną ilość zdjęć. Kiedyś też tak było. Mała różnica polega na tym, że musiałeś posiadać… kliszę. Mogła ona zawierać różną liczbę klatek. Jeśli na wycieczkę szkolną zabierałeś aparat, a jeśli do tego miałeś ponad 30-klatkową kliszę – byłeś burżujem. Czasami zapisywało się na niej zdjęcie więcej – to ja wygrana w Totka. Każde zdjęcie wywoływało charakterystyczne przesunięcie kliszy. Po jej zapełnieniu trzeba było ostrożnie ją wyjąć, żeby nie naświetlić, a następnie wywołać. Dopiero wtedy wiedziałeś, jak zdjęcia wyglądają. Przez wywołaniem nie miałeś takiej możliwości. Takie zdjęcia to nie tylko niezłą pamiątka i frajda. Każda wywołana klisza to wiele emocji i śmiechu. Gorzej, jak się ją właśnie naświetliło – wtedy nie miałeś nic. 

6. Radiowe listy przebojów

Znalezione obrazy dla zapytania lista przebojów

Dziś odpalasz Youtube, wpisujesz ulubiony tytuł i słuchasz to, na co masz ochotę. W latach 90. Nie było to takie proste. Ulubioną muzykę, a szczególnie zagraniczną, można było posłuchać na listach przebojów. Na co dzień nie były one puszczane w radio. Kupienie kaset czy płyt zagranicznych wykonawców często graniczyło z cudem. O wiele łatwiej było więc poczekać na listę przebojów, ustawić magnetofon i… nagrać piosenkę na kasetę. Radio miało tą zaletę, że każdy kawałek puszczany był od początku, do końca. Niektórzy w ten sposób stawali się posiadaczami całych kolekcji muzycznych. Kasety można było przegrywać. Był tylko jeden warunek – jej posiadacz musiał Cię lubić. W innym przypadku na pewno nie zgadzał się na przegrywanie. 

7. Płyty CD 

Znalezione obrazy dla zapytania plyta cd podrapana

To już późniejsze lata 90., gdy komputery stały się dość powszechne. Podstawowe dane zapisywało się i przekazywało na dyskietkach, ale też płytach. To właśnie na nich znajdowała się muzyka, filmy czy różne programy komputerowe. O płyty trzeba było specjalnie dbać, aby ich nie porysować. Jaka brała frustracja, gdy pożyczyłeś koledze płytę, a on zwrócił Ci porysowaną! I ta chwila niepewności, czy komputer ją uruchomi… Każda nawet najmniejsza rysa oznaczała, ze płyta może się nie zainstalować. A to oznaczało zatrzymanie podczas wgrywania się na przykład gry i nie można było jej uruchomić. 

8. Myszka do komputera 

Znalezione obrazy dla zapytania myszka kulkowa

To rzecz, o której krążą legendy. Dziś większość urządzeń obsługuje się bez tego gadżetu, jednak w latach 90. było to podstawowe urządzenia. Pierwszym wyzwaniem, które stało przed dosłownie każdym, było… nauczenie się jej obsługi. Dziś to może zabawne, ale w tamtych czasach operowanie myszką nie przychodziło ludziom z taką łatwością. Trzeba było też nauczyć się jak klikać i gdzie klikać. Czasami też myszka zacinała się i wymagała konserwacji. U dochodzimy do sławnej kulki. Była ona umieszczona od spodu myszki. To dzięki kulce można było ją przesuwać po powierzchni. Gdy dostawały się do niej okruchy, kurz i inne dziwne małe części kulkę trzeba było delikatnie wyjąć i przeczyścić. Precyzyjnemu czyszczeniu trzeba było też poddać środek myszki i rolki. Całą tą czynność można było zrobić przy pomocy… patyczka kosmetycznego, który w tamtych czasach służył jeszcze do czyszczenia uszu. 

9. Jajka Tamagotchi 

Znalezione obrazy dla zapytania jajka tamagotchi

 To był hit. O jajku Tamagotchi marzyło każde dziecko. Miałeś je? Na pewno szpanowałeś w szkole! Za Wielką Wodą, czyli w USA co prawda na rynek wchodził puszysty, gadatliwy Furbie, ale w Polsce mona było go zobaczyć wyłącznie w gazetach. Jajka były wiec jedyną możliwością zabawy na najwyższym, światowym poziomie technologicznym. 

Jeśli miałeś jajko to wiedziałeś, że nie możesz się z nim rozstawać. Hodowałeś przecież w nim zwierzątko, które trzeba było nakarmić, pobawić się z nim, położyć spać. Jeśli tego nie zrobiłeś – umierało. Ile łez było przelanych nad okrutnym losem zwierzątek zamkniętych w jajku! To Twoje zwierzątko było co prawda tylko dużymi, czarnymi pikselami na małym ekranie. Na tyle jednak absorbowało wszystkie dzieci i młodzież, że nawet podczas lekcji w szkole musiałeś się nim zajmować. Ty też dostałeś uwagę do dziennika za jajko Tamagotchi? 

Uwaga, uwaga! Jajka Tamagochi znów są dostępne na rynku! Co prawda nie wiadomo, co powie Twój szef na to, że chcesz nakarmić zwierzątko podczas narady, ale zawsze możesz spróbować. 

Znalezione obrazy dla zapytania jelcz przegubowy

10. Autobus Jelcz

 To symbol epoki. W latach 90. rodzice nie odwozili Cię do szkoły, a Ty nie miałeś hajsu na taksówkę. Zostawała Ci tylko komunikacja miejsca, w której czasami czułeś się jak w statku kosmicznym. Szczególnie jeśli stałeś w przegubie Jelcza, który właśnie skręca. „Skórzane” siedzenia, najczęściej czerwone, wprowadzały element luksusu. Tu nie była nikomu potrzebna klimatyzacja ani żadne inne udogodnienia. Dziury w każdej możliwej części pojazdu powodowały, że podczas lata miałeś nawiew i dopływ świeżego powietrza, a zimą nie mogłeś zapomnieć, że przecież na dworze jest mróz. W tłoku dowiadywałeś się też, że Twoje ciało może wygiąć się w wiele stron, w zasadzie jesteś człowiekiem gumą. 

Sam Jelcz do dziś pozostaje symbolem. W wielu miastach pojazdy takie zostają odrestaurowane i wyjeżdżają na ulice w ramach atrakcji. Na pewno niejednemu zakręci się łezka w oku na jego widok. Szczególnie, jeśli codziennie klną w myślał wsiadając do Jelcza, a właśnie zamknął drzwi swojego nowego Mercedesa. 

.