10 miejsc, które musisz zobaczyć zanim znikną

Życie się idzie na przód, nasza planeta również. Nie zawsze na lepsze. Ocieplenie klimatu czy nawet zwykła erozja sprawiają, że wiele miejsc zmienia się w zastraszającym tempie. Już niedługo nie będzie można ich zobaczyć takich, jakimi są dziś. Oto 10 miejsc, które musisz jak najszybciej zobaczyć, bo znikną z powierzchni Ziemi! 

1. Morze Martwe

Brzegi Morza Martwego pełne są osadów solnych

To najniższy punkt na ziemi, leżący na pograniczu Izraela, Palestyny i Jordanii. Dno Morza Martwego jest położone w Rowie Tektonicznym Jordanu, aż 700 m pod poziomem morza. Efekt tym większy, że dookoła rozciągają się klify i góry. Morze Martwe słynie ze swoich terapeutycznych właściwości. Turyści z całego świata przyjeżdżają tu zażywać błotnych i solnych kąpieli. Błękitne wody odkrywają też… asfalt, który wypływa z diapir. 

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że Morze Martwe to w rzeczywistości nie morze a jezioro, które tworzą wody Jordanu. Nie mają one żadnego ujścia i tworzą tak zwane Morze Martwe. Niestety, specjaliści prognozują, że to cudowne miejsce niedługo zniknie z naszego globu. Ocieplenie klimatu sprawiło, że poziom morza cały czas się obniża. W zastraszającym tempie, bo aż prawie metr w ciągu jednego roku! W ciągu ostatnich 30 lat poziom wody w Morzu Martwym obniżył się o 24 metry, a powierzchnia zmniejszyła aż o 30%! Eksperci wskazują, że za 50 lat w tym miejscu pozostanie tylko suchy krater. 

2. Wielka Rafa Koralowa, Australia

Mimo że Wielka Rafa Koralowa wciąż wygląda niesamowicie, to powoli umiera /123RF/PICSEL

To kolejna ofiara globalnego ocieplenia klimatu oraz coraz większego zanieczyszczenia wód. Największy, negatywny wpływ ma podniesienie się temperatury oceanów oraz zakwaszenie wód. Według najnowszych badań Wielka Rafa Koralowa ma coraz mniejsze zdolności regeneracji. Już teraz odradza się ona 6-krotnie wolniej niż miało to miejsce jeszcze w 2000 r. jeśli pójdzie tak dalej 2250 km raf rozciągających się wzdłuż wschodniego wybrzeża Australii niedługo może całkowicie zniknąć z podwodnego świata. 

Wielka Rafa Koralowa zwana jest też Wielką Rafą Barierową. Położona jest na Morzu Koralowym, u północno-wschodnim wybrzeży Australii. To struktura zajmująca powierzchnię ponad 344 tysięcy km kw. Jest tak duża, że widać ją nawet z kosmosu. Biała smuga jest jedyną tak dużą strukturą, w całości wytworzoną przez żywe organizmy. Cały ten proces trwał miliony lat, a wiek najstarszych jej części ocenia się nawet na 45,5 mln lat. Rafa to miejsce życia około 1,5 tysiąca gatunków ryb, ponad 5 tysięcy  mięczaków i około 400 gatunków koralowców. Jeśli będzie tak dalej wszystko to zniknie w ciągu naszego życia. 

3. Petra, Jordania

Skalne miasto Petra (Jordania)

Historia tego miejsca sięga III w. p.n.e.  Nabatejscy Arabowie, których imperium rozciągało się aż do Syrii, wykuli w skale miasto. Do stolicy królestwa prowadziła tylko jedna, wąska droga wśród skał. Dziś to pustynne tereny Jordanii. To bez wątpienia najpiękniejsze miejsce na Bliskim Wschodzie. Swoją urodę zawdzięcza m. in. charakterystycznemu różowemu połyskowi, który widać w słońcu. Z tego powodu Petra często jest też nazywana „różowym miastem”. Wykute w skałach budowle pozostawiają niesamowite wrażenia. Dlaczego warto się spieszyć z odwiedzeniem Petry? Od 2007 r., gdy została wpisana na Światową Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, miejsce to przeżywa dosłownie atak turystów. Czy go wytrzyma? Specjaliści podkreślają, że niedługo trzeba będzie wprowadzić specjalne środki ochrony tego wyjątkowego miejsca.  

4. Taj Mahal, Indie

https://cache-graphicslib.viator.com/graphicslib/page-images/742x525/795432_Private_Tour_Day_Trip_to_Agra_from_Delhi_Including_Taj_Mahal_and_Agra_Fort_011.JPG
https://3c1703fe8d.site.internapcdn.net/newman/gfx/news/hires/2018/thetajmahali.jpg

„Świątynia Miłości” w ciągu kilku lat najprawdopodobniej stanie zamknięta dla zwiedzających. A wszystko to… z miłości. Oczywiście – do świątyni. To jedyny sposób, aby ocalić ją od zniszczenia. Po Delhi to najważniejszy punkt wycieczek z całego świata. Co roku miejsce to odwiedza około 3 miliony turystów z całego świata. Te tłumy dodatkowo sprawiają, że obiekt niszczeje.

Indyjskie mauzoleum kazał wznieść w XVII wieku cesarz z dynastii Wielkich Mogołów, Mumtaz Mahal. To pamiątka na cześć z zmarłej żony, która zmarła podczas porodu ich 14 dziecka. Legenda głosi, że umierająca cesarzowa dała mężowy trzy zobowiązania do spełnienia: nigdy się nie ożenić, zaopiekować się dziećmi oraz postawić budynek, który będzie ją upamiętniał. Małżonek spełnił je wszystkie. Postanowił też, że budowla ma być godzien jego małżonki – niepodobny do wszystkich innych na świecie. Wyraźnie mu się to udało. Pewnie tylko nie przewidział, że Tadź Mahal będzie ściągał do siebie aż tylu turystów. 

5. Wielki Mur Chiński

wielki-mur-chiński.jpg

Jedna z niewielu budowli, którą widać nawet z kosmosu. To 2400 kilometrowy wał, który miał bronić Chiny przed napaścią obcych wojsk. Dziś atakują go obcy turyści, ale też… sami Chińczycy. Ci drudzy często podkradają jego części i sprzedają jako pamiątki. Mur z roku na rok niszczy też erozja. Wytrwał wiele, ale ile jeszcze czasu przetrwa turystów z  całego świata? Spiesz się, aby nie przegapić tej – dosłownie – największej atrakcji na świecie. 

Czym jest Wielki Mur Chiński? To wielki system obronny kraju. w  jest skład wchodzą zarówno naturalne zapory, jak i wybudowane sieci fortów, wież oraz murów obronnych. Miał za zadanie chronić Chiny przed ludami z Wielkiego Stepu. Od 1987 r. znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO, a w 2007 r. został jednym z siedmiu nowych cudów świata. 

6. Malediwy 

Znalezione obrazy dla zapytania malediwy

Rajskie wakacje – biały piasek, piękny błękitny kolor wody. Jeśli marzą Ci się wakacje na jednej z około 1190 wysepek położonych na atolach koralowych musisz się spieszyć. Poziom wody w oceanach na świecie wciąż się podnosi, również tam, gdzie leżą Malediwy. To realne zagrożenie, że za chwilę to cudowne miejsce znajdzie się pod wodą. 

To jeden ze skutków ocieplenia klimatu i topnienia lodowców. W zastraszającym tempie podnosi się też poziom wód w Oceanie Indyjskim. Eksperci przewidują, że Malediwy znikną bardzo szybko. Obecnie najwyższym punk archipelagu położony jest niespełna 2 m n.p.m.  to najniżej położone Malediwy mają dziś ok. 300 km kw. powierzchni. Tylko 202 wysepki są zamieszkałe, reszta – nie. Jedynym miastem w kraju jest Male. 

7. Wenecja 

http://naukawpolsce.pap.pl/sites/default/files/styles/strona_glowna_slider_750x420/public/201710/26546160_26545842.jpg?itok=ns6RY22I
https://i.content4travel.com/cms/img/u//desktop/se/vcecity_0.jpg?version=171207-10?version=171207-10

To miasto, w którym podobno trzeba się zgubić. Ikona Włoch, miejsce zakochanych. Zamiast ulic – wodne kanały. To właśnie one mają przyczynić się do zagłady tego miejsca. Wenecja według specjalistów będzie kolejną ofiarą podnoszącego się poziomu wody. Już teraz da się  zauważyć osuwanie się ziemi pod wodę i coraz częstsze powodzie. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 100 lat poziom wody w Wenecji podniósł się o 30 cm i nadal będzie wzrastał. Eksperci wskazują, że do 2100 r. zniknie nie tylko to miasto, ale też wiele innych położonych we Włoszech. Poziom wód w tym czasie wzrosnąć może nawet o 140 cm.  

Co to oznacza? Woda wchłonie dosłownie wszystko. Znajdą się więc pod nią wszystkie wyjątkowe perełki architektoniczne. Nie będzie już Pałacu Dożów czy Bazyliki i Placu Świętego Marka. Rzucaj wszystko i jedź do Werony. Podpłyń gondolą pod słynny balkon Julii. Załóż maskę i wybierz się na bal. Niedługo już to będzie niemożliwe. Włoskie miasto położone na bagnistych wyspach na Morzu Adriatyckim będzie tylko podwodnym światem. 

8. Salar de Uyuni w Boliwii

Salar de Uyuni w Boliwii
http://3.bp.blogspot.com/-0jChO92rCkM/Ti1FoMGv5OI/AAAAAAAAABc/Gj61wzhO1Xc/s1600/Salar-de-Uyuni-Bolivia21.jpg

Największe solnisko na świecie. Taka Wieliczka pod gołym niebem wielokrotnie większą i… piękniejsza. Salar de Uyuni jest bowiem wyschniętym słonym jeziorem. Wilgotna sól daje wrażenie lustrzanej powierzchni. Odbija się w niej wszystko, a szczególnie błękit i nieba i biel chmur. Salar de Uyuni położone jest na andyjskim płaskowyżu w Boliwii. Zajmuje powierzchnię ponad 10 tys. km kw. Jest jednym z najbardziej płaskich, tak dużych obszarów na świecie. 

Aby zobaczyć to niesamowite miejsce rezerwuj bilety lotnicze na ten daleki kontynent już dziś. Dlaczego? Bo już niedługo solnisko w Boliwii może przestać istnieć. Powód jest bardzo prozaiczny – nadmierna eksploatacja tego miejsca. Jeśli władze kraju nie zmienią podejścia stracimy jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. obecnie miejsce to zawiera ponad 50% światowych zasobów litu. Jeśli jednak nic się nie zmieni niedługo ich po prostu zabraknie. 

9. Wyspy Galapagos

https://www.tanie-loty.com.pl/czytelnia/wp-content/uploads/2018/10/Ekwador-View-of-two-beaches-on-Bartolome-Island-in-the-Galapagos-Islands-in-Ecuador-shutterstock_265791809.jpg
https://s3.viva.pl/styl-zycia/wyspy-galapagos-zagrozone-455039-GALLERY_BIG.jpg

Wyspy Galapagos, czyli inaczej Wyspy Żółwie to archipelag na Oceanie Spokojnym składający się z 19 wysp. Oficjalnie należą one do Ekwadoru. Wszystkie wyspy są pochodzenia wulkanicznego i najmują łącznie ok. 8 tys. km kw. Żyje na nich wiele endogenicznych gatunków zwierząt, które dodatkowo są zagrożone nawet tam.  Na 57 gatunków zwierząt 16 żyje wyłącznie tam, a 8 to gatunki wymarłe. Znajdziesz wśród nich wiele gatunków jaszczurek, żółwi i węży. Ponad 56 gatunków ptaków nie żyje nigdzie indziej. Galapagos jest więc nie tylko miejscem przepięknym, ale przede wszystkim – wyjątkowym. Niestety – z roku na rok również coraz bardziej narażonym na zmiany.

Największym zagrożeniem są dla tamtejszej przyrody ludzie. Coraz więcej osób zamieszkuje na wyspach na stałe. Wciąż też znacznie wzrasta liczba turystów odwiedzających wyspy. Dodatkowo negatywny wpływ mają też warunki klimatyczne: globalne ocieplenie i zanieczyszczenie środowiska. To wszystko sprawia, że Galapagos przestaje być rajem na końcu świata, a zaczyna być komercyjną perełką na oceanie.

10. Morze Aralskie 

Kozy obok wraku statku w Mujniaku
https://tripowscy.pl/wp-content/uploads/2019/05/budowa_przy_wrakach_moynak.jpg

Na koniec miejsce wyjątkowe, bo tu już praktycznie dokonało się dzieło zniszczenia. Morze Aralskie, a tak naprawdę Jezioro Aralskie już zniknęło z powierzchni Ziemi. A wszystko przez… człowieka. Jeszcze w latach 60. było to czwarte co do wielkości jezioro na świecie. Władze sowieckie zdecydowały jednak, że największe dopływy będą nawadniały suche ziemie kazachskie, uzbeckie i turkmeńskie, gdzie uprawiana będzie bawełna. Wody rzek Amu-daria i Syr-daria zostały skierowane więc gdzie indziej. Założenie udało się i dziś Uzbekistan jest największym na świecie eksporterem bawełny. W ten sposób Sowieci dokonali jednej z największych katastrof ekologicznych w historii.

Obecnie na terenie Kazachstany i Uzbekistanu można zobaczyć cztery odcinki-pozostałości, które tworzą całkowicie oddzielne zbiorniki. To Jezioro Północnoaralskie, Jezioro Tuszczybas, który był zatoką oraz dwa baseny: południowo-zachodni i południowo-wschodni. Ten drugi jest bardzo płytki, mocno zasolony, a okresowo też całkowicie wysycha. Zanik naturalnego zbiornika pociągnął za sobą daleko idące skutki. Wywołał m.in. degeneracją ekosystemów delt rzecznych, zwiększył liczbę burz piaskowych i solnych. Skutki odczuwają też okoliczni mieszkańcy. Znacznie częściej zapadają na ciężkie choroby, w tym z oddychaniem. Zauważono też wzrost śmiertelności niemowląt. 

Po co więc spieszyć się w te rejony, skoro Morza Aralskiego już nie ma? Są jeszcze jego pozostałości. Poza tym w jego miejscu powstała pustynia, która tworzy niesamowity krajobraz. Morze Aralskie to też przestroga i przypomnienie, że człowiek jest tylko częścią świata, a nie jego twórcą. 

.